LiryDram - · PDF file Ares Chadzinikolau Adam Dobrzyński Adam Karol Drozdowski Ewelina...

Click here to load reader

  • date post

    23-Oct-2020
  • Category

    Documents

  • view

    0
  • download

    0

Embed Size (px)

Transcript of LiryDram - · PDF file Ares Chadzinikolau Adam Dobrzyński Adam Karol Drozdowski Ewelina...

  • LiryDram

    lipiec–wrzesień 2017

  • S iga, siga… powoli, powoli… to nie tylko ulubione powiedzenie Greków. Ten styl był bliski również cesarzowi rzymskiemu Oktawianowi Augustowi dwadzieścia lat przed naszą erą. Zwykł mawiać: festina lente - śpiesz się powoli, wychodząc z założenia, że wodzowi nie przystoi podejmowanie pochopnych i nieprzemyślanych decyzji. Powszechnie wiadomo, że niszczenie odbywa się szybko, tworzenie zaś wymaga cierpliwości, zaangażowania, skupienia. Wiedzą o tym wszelkiej maści literaci, malarze i kompozytorzy. Choćby Michał Zabłocki, poetycka twarz bieżącego numeru naszego pisma, Marek Hołda, „koński malarz”, którego twórczość przywołuje Malwina de Bradé, czy kontemplujący każdy dźwięk duszy kantor nowojorskiej synagogi Yaakov „Yanky" Lemmer. Filozofia zatrzymania w czasie bliska jest również artystom nadającym nowe życie starym przedmiotom. Liczy się nie tylko wizja, ale też wykonanie. Możemy to łatwo dostrzec w wędrującej po całym świecie Galerii Figur Stalowych, czy też w kameralnej białostockiej pracowni Mateusza Wolframa. O krok dalej idą konserwatorzy zabytków i pasjonaci historii. Paradoksalnie idą do przodu, cofając się w czasie. I w przeciwieństwie do Marty Frej – są zdolni kredytowo.

    Drodzy Czytelnicy!

    Warszawa 2017

    KWARTALNIK LITERACKO-KULTURALNY

    LiryDram NR 16

    www.lirydram.pl

    Redaktor naczelna Marlena Zynger

    Zespół redakcyjny

    Dariusz Bereski

    Malwina de Bradé

    Ares Chadzinikolau

    Adam Dobrzyński

    Adam Karol Drozdowski

    Ewelina Gawłowska

    Stanisław Hodorowicz

    Mateusz Koprowski

    Zbigniew Milewski

    Alicja Patey-Grabowska

    Marek Raczkowski

    Magdalena Węgrzynowicz-Plichta

    Magdalena Woźniak

    Hanka Wójciak

    Projekt okładki Robert Manowski

    Projekt graficzny i skład Anna Skowrońska

    Ideapress

    Wydawca

    VERIDIAN Rewitalizacja przestrzeni

    zabytkowych. Ochrona dziedzictwa.

    Ewa Bartkowiak

    ISSN 2543-8654

    Nakład 500 egzemplarzy

    Druk bez gratyfikacji

  • 4 LiryDram lipiec–wrzesień 2017

    Czerwcowy kwartalnikowy wieczór w Antrakcie tradycyjnie minął w at- mosferze twórczego dialogu czytelników z redakcją oraz gośćmi pisma. Liczną gru- pę literatów reprezentowali członkowie

    Związku Literatów Polskich i Stowarzysze- nia Pisarzy Polskich. Rozmowom o sztu- ce, prezentacjom poetyckim i prozator- skim oraz opowieściom o świeżo zrealizo- wanych projektach artystycznych w prze-

    fotoreportaż: Antoni Bradé

    Salon LiryDramu15.

    29 czerwca 2017

  • LiryDram 5lipiec–wrzesień 2017

    rwach towarzyszyła muzyka. Utwory kla- syczne i autorskie na fortepian wykona- ła znana pianistka i kompozytorka Bożena Sitek. Gościliśmy też wileńską wokalistkę i studentkę Akademii Muzycznej w Kow-

    nie Elenę Galin, która zaśpiewała kil- ka piosenek polskich i litewskich. O swo- ich pasjach malarskich opowiedziała bo- haterka artykułu Malwiny de Bradé Laura La Wasilewska. [red.]

  • Genius

    Antraktu Z Ewą Samoraj i Kacprem Krajewskim rozmawia Marlena Zynger

    loci

  • LiryDram 7lipiec–wrzesień 2017

    Kiedy powstał Antrakt i  skąd pomysł na stworzenie miejsca łączącego klimat ka- wiarni z  miejscem spotkań ludzi kultury i sztuki? Kto zadbał o wystrój wnętrza? Kto wymyślił umeblowanie, dekoracje nawiązu- jące do lat 20. i 30. ubiegłego stulecia? Antrakt powstał 14 lat temu, czyli w ro- ku 2003, i był w dużym stopniu kontynu- acją naszej poprzedniej kawiarni połączonej z antykwariatem książkowym – Antykwa- riat Cafe przy ul. Żurawiej 45. Ze względu na odmienny układ wnętrza (jedna sala) i in- ną specyfikę miejsca zmieściło się tu znacz- nie mniej półek z książ- kami, ale za to ta wła- śnie specyfika lokali- zacji w budynku Te- atru Wielkiego samo- istnie narzuciła kultu- ralny klimat kawiarni. A ludzie kultury i sztu- ki sami wybrali nas na miejsce swoich spotkań – takich rzeczy nie da się zaplanować i niko- go do tego zmusić. My- ślę, że charakter wy- stroju wnętrza, bezpo- średnio nawiązujący do mieszczańskiego salo- nu okresu międzywo- jennego, pełnego oso- bistych pamiątek z tamtych lat, sprzyjał in- telektualnej i twórczej atmosferze kawiarni. Każdy mógł poczuć się w niej jak w domu – domu z własnych wspomnień lub domu, do którego gdzieś w głębi duszy można aspiro- wać. Nie bez znaczenia było również to, że każdy element wystroju – od mebli począw- szy, do obrazów, porcelany, książek, drobia-

    zgów – miał swoją osobistą historię. Były to rzeczy z naszych domów, odziedziczone po dziadkach lub kupowane i gromadzone lata- mi przez nas na pchlich targach całej Euro- py. Umeblowania nie trzeba było wymyślać, dekoracje do niczego nie nawiązywały – one po prostu były autentyczne, bo były czę- ścią nas. Goście chętnie o nie pytali, a my chętnie opowiadaliśmy ich historie. Nie zna- czy to jednak, że wnętrze było muzealne – wręcz przeciwnie, dość wysłużony stan me- bli nie krępował bywalców, nie ograniczał ich ochoty do zabawy, goście mogli czuć

    się u nas i zachowy- wać swobodnie i natu- ralnie. Przeżył Antrakt niezliczone biesiady do późnej nocy lub białe- go rana, szczególnie po premierach w Operze lub Teatrze Narodo- wym, kiedy cały zespół teatralny, z orkiestrą, baletem i obsługą tech- niczną włącznie, świę- tował i oblewał udane przedstawienia (w tym gronie diwy i najwybit- niejsi dyrygenci świa- ta). Od lat u nas orga- nizowano np. wkupne do baletu.

    Jakie wydarzenia kulturalne mające miej- sce w Antrakcie jednorazowo lub cykliczne warto wspomnieć w podsumowaniu wielu lat działalności tej kawiarni? Antrakt to nie tylko kawiarnia, ale również galeria fotografii. Jej działalność zainau- gurowaliśmy w 2003 roku monumentalną

  • 8 LiryDram lipiec–wrzesień 2017

    wystawą Grzegorza Podgórskiego, polskiego fotografa mieszkającego od 30 lat we Francji – projekt „La Pieta” powstał z okazji 500-le- cia stworzenia słynnej rzeźby przez Michała Anioła. Jest to ogromny fresk socjologiczny, 500 zdjęć ludzi, par z całego świata zaaran- żowanych na kształt Piety. Znakomita foto- grafia, kontrowersyjna, niekiedy bulwersu- jąca, prowokująca do dyskusji. W latach na- stępnych pokazywali u nas swoje prace nie tylko znani fotografowie, jak Taida Tarabu- ła, Przemysław Wierzchowski, Kacper Kra- jewski, ale również młodzi, początkują- cy i obiecujący adepci tej dziedziny sztuki. Przez jakiś czas funkcjonował kabaret lite- racki Scena w Oknie Antoniego Murackie- go, po śmierci Jacka Kaczmarskiego organi- zowaliśmy koncerty wspomnieniowe w ko- lejne rocznice jego odejścia, w których wy- stępowali jego przyjaciele, tak wybitni arty- ści, jak Elżbieta Wojnowska, Stanisław Kla- we, Stanisław Zygmunt. Ważnym literackim przedsięwzięciem były tematyczne Salony Poezji amerykańskiej w przekładach Janu- sza Zalewskiego, które po kilku latach prze-

    niosły się na dużą scenę Teatru Polskiego. Znamienitym kontynuatorem poetyckiej tra- dycji stał się kwartalnik „Liry Dram”! U nas zaczynała, po powrocie z Francji, Gosia Ban- ka swoje recitale – monodramy poezji Hali- ny Poświatowskiej. Regularnie organizował swoje wieczory autorskie poeta Jerzy Gór- nicki. Nie sposób wymienić wszystkich, nie starczyłoby miejsca w tej rozmowie.

    Jacy twórcy gościli w  kawiarni w  ostat- nich latach? I w jakim kontekście? Kontekst zawsze taki sam – sztuka. Począw- szy od gorących dyskusji do białego rana zespołu Teatru Laboratorium Tadeusza Sło- bodzianka, przez 64 dni nieustającej pracy Andrzeja Seweryna i Michała Żebrowskie- go nad przedstawieniem Ryszard II Wilia- ma Szekspira w Teatrze Narodowym, aż po popremierowe analizy oper reżysero- wanych w Teatrze Wielkim przez Mariusza Trelińskiego. Codziennym gościem Antrak- tu bywał francuski reżyser Jacques Lassalle w czasie realizowania Świętoszka i Loren- zaccia na scenie Narodowego. Stałymi by-

    walcami byli: Ja- nusz Głowacki, Stanisław Brej- dygant, Piotr Cie- plak, Zbigniew Zamachowski, Mi- chał Zadara, Maja Kleczewska, Be- ata Fudalej, Da- nuta Szaflarska, Anna Seniuk, Ja- nusz Gajos, Igna-

    cy Gogolewski, Jerzy Radziwiłowicz, Janek Ordyński, Włodzimierz Press, Andrzej Sewe- ryn, Piotr Adamczyk, ksiądz Andrzej Luter

    Częstym gościem Antraktu był premier Tadeusz Mazowiecki, 2013

    Z prawej: Janusz Głowacki i Grzegorz Miecugow podczas nagrywania programu Inny punkt widzenia, 2005

    fo t.

    Ka cp

    er K

    ra je

    w sk

    i

  • LiryDram 9lipiec–wrzesień 2017

    – nie ma sensu wymieniać więcej, żeby ko- goś ważnego nie pominąć. Zresztą – dla nas wszyscy artyści byli równie ważni, i ci zasłu- żeni, i ci dopiero u progu kariery, studenci szkoły teatralnej. Przecież byliśmy świad- kami narodzin takich talentów, jak Karolina Gruszka, Magdalena Boczarska, Grzegorz Małecki, Tomasz Karolak i wielu innych.

    A jakie znane książki i płyty zostały wy- promowane na przestrzeni lat działalności kawiarni? Niezliczona ilość, wszystkich na pewno nie pamiętam. Powiem raczej, jacy autorzy or-

    ganizowali u nas swoje spotkania autorskie z okazji wydania nowych książek: Teresa Torańska, Kaya Mirecka-Ploss, Elżbi